***EPILOG***
Bajazyd nie posłuchał Stefana i nie opuścił pola bitwy. Wycofał resztkę swoich sił na okoliczne wzgórza, gdzie przez kilka godzin bronił się przed atakującymi bez wytchnienia timurydzkimi żołnierzami, zdeterminowanymi aby nie tylko rozbić jego armię, ale też pojmać go żywcem. Gdy zapadł zmrok, a jego siły zostały kompletnie rozbite, Bajazyd w końcu przyznał, że nadszedł koniec i dopiero wtedy zdecydował się na ucieczkę. Na to było już jednak za późno i bardzo szybko został pojmany przez żołnierzy Timura, którzy zawlekli go przed oblicze swojego wodza. Jego wielki przeciwnik wspaniałomyślnie darował mu życie, ale Bajazyd i tak wkrótce zmarł w niewoli: nie wiadomo czy z powodu złego traktowania, choroby, czy ze zgryzoty wywołanej przez swój totalny upadek.
Bitwa pod Ankarą była jedną z największych bitew średniowiecza, a Bajazyd nie zdawał sobie sprawy, że była przegrana zanim jeszcze została wypuszczona pierwsza strzała. Timur posiadał sporą przewagę liczebną, zdołał osłabić wroga dzięki odcięciu osmańskiej armii od źródła wody, ale przede wszystkim zdołał potajemnie przekonać sporą część tureckiej armii do zdradzenia sułtana. Wkrótce po rozpoczęciu walk, tysiące Tatarów zaatakowało od tyłu osmańskie oddziały lewego skrzydła, zaciekle walczące z oddziałami Timura. W dalszej fazie doszło do kolejnej zdrady, której doświadczył główny bohater, gdy na prawej flance część tureckich bejlików zdecydowała się zmienić strony – byli to pomniejsi tureccy władcy ze wschodniej Anatolii, którzy stosunkowo niedawno zostali podbici przez dynastię Osmanów i którzy z łatwością zostali przekonani przez Timura do zdrady, w zamian za obietnicę przywrócenia im samodzielnego władztwa nad ich ziemiami.
W tej sytuacji żaden geniusz ani żadne manewry nie mogły uratować osmańskiej armii. Nie pomogły ani nieustępliwość janczarów ani odwaga i wartość bojowa bałkańskiego rycerstwa. Pozostaje nam podziwiać strategiczny geniusz Timura, który posiadając ogromną i chyba najlepszą armię ówczesnego świata nie dawał się ponieść pysze i zabezpieczał zwycięstwo na wszelkie możliwe sposoby.
Na skutek porażki Imperium Osmańskie na kilkanaście lat pogrążyło się w wojnie domowej. Z perspektywy Europejczyków pozostaje żałować, że nikt nie zdołał wykorzystać tego chaosu i doprowadzić do wypchnięcia Turków z Europy. Wkrótce dynastia Osmanów na powrót skonsolidowała władzę, przeszła do dalszych podbojów, a 51 lat po klęsce pod Ankarą zdobyła Konstantynopol.