Starcie będące tematem nowego opowiadania nie jest może szeroko znane, ale jego rozmach jest wyjątkowy. Kiedy Europa zmagała się z nieustannymi tureckimi najazdami, państwo rządzone przez dynastię Osmanów zostało nagle najechane przez pochodzącego z Azji Centralnej Timura Chromego – jednego z największych zdobywców w dziejach świata, ostatniego stepowego władcę, który zgromadził pod swoimi sztandarami rzesze azjatyckich koczowników i skierował na otaczające ich osiadłe ludy. Dotarłszy na Bliski Wschód i do Azji Mniejszej doprowadził do konfrontacji z Turkami, której rezultatem była Bitwa pod Ankarą. Każda ze stron miała doskonałych dowódców, każda dowodziła dziesiątkami tysięcy świetnych żołnierzy, a pośrodku tej azjatyckiej, orientalnej zawieruchy znalazł się kilkutysięczny europejski kontyngent, złożony głównie z Serbów, wezwany do walki przez tureckiego sułtana. Bitwa została opisana z perspektywy jednego z serbskich żołnierzy, przedstawiciela typowej europejskiej sztuki wojennej tamtego okresu, opartej na ciężkozbrojnej jeździe, któremu przyszło konfrontować się ze świetnie dowodzonymi hordami konnych łuczników, wspieranych przez wiele innych rodzajów azjatyckiej kawalerii.
Z opowiadaniem można zapoznać się pod tym linkiem lub za pośrednictwem menu w prawnym górnym rogu strony.