Wymienione w tytule, na pierwszy rzut oka bardzo “polsko” brzmiące słowo, okazuje się mieć bardzo odległe korzenie, sięgające Imperium Rzymskiego.
W Polsce żołnierz pierwotnie nazywany był “żołdnierzem” – od wypłacanego mu żołdu. Jednocześnie słowo ,,żołd” jest spolonizowanym niemieckim słowem “sold”, co w tym języku również oznaczało ,,żołd”. Jak jednak przodkowie dzisiejszych Niemców zaczęli go używać?
W IV w. n.e. cesarz Konstantyn Wielki wprowadził do obiegu nową złotą monetę, nazwaną solid (solidus), która na wiele kolejnych wieków stała się najważniejszym środkiem płatniczym w Europie – emitowanym najpierw przez Imperium Rzymskie, a następnie aż do XI w. przez Cesarstwo Wschodniorzymskie. Wpływ tej monety na systemy monetarne i kulturę był tak silny, iż z czasem wojownicy europejskich władców zaczęli być utożsamiani z wypłacanym w solidach żołdem. Stąd w zachodnich językach powstały nowe słowa, które ich określały: w języku niemieckim pojawiło się słowo ,,soldaten”, w angielskim “soldier”, w hiszpańskim “soldado”, a we francuskim “soldat”. Oczywiście ponad 1000 lat temu słowa te zapisywano nieco inaczej, jednak podstawa ich tworzenia była tożsama i łączyła się z rzymskimi monetami.
W powyższy sposób łacińskie słowo, które w założeniu miało służyć jako nazwa środka płatniczego, w zmienionej niemal nie do poznania wersji przedostało się do języka polskiego.